sobota, 23 lutego 2013

35. Musisz jej wszystko powiedzieć... Albo ja to zrobię.

Kiedy znajdziemy się na zakręcie,
co z nami będzie?
świat rozpędzi się niebezpiecznie,
co z nami będzie?
nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź,
może lepiej gdy nam teraz nic nie powie
sylwia grzeszczak feat. liber - co z nami będzie.


Od godziny siedziała w swojej nowej kuchni i, sacząc malinową ciecz z kubka z Myszką Mickey, wpatrywała się przez okno w bajeczny ogród. Była tak bardzo szczęśliwa, że mieszka właśnie tu, właśnie z Aleksem. Jednocześnie czuła potrzebę wyznania swojemu chłopakowi, że prawie została zgwałcona. Chciała zrobić to jeszcze wczoraj, gdy Serb znów chciał się do niej zbliżyć. Tym razem zbyła go wymówką, że jest zmęczona podróżą, jaką odbyła z Rosji do Polski. I Aleks to łyknął, ale co będzie dalej? Jaki wykręt zastosuje następnym razem? Wpiła swoje usta w brzeg kubka, po czym odstawiła puste naczynie na stół. Wstała, podeszła do wielkich drzwi balkonowych, które prowadziły na taras i otworzyła je, czując zimne, nawet mroźne powietrze. Ale nie przeszkadzało jej to.
- Chcesz się przeziębić? - w drzwiach stanął Atanasijević.
Kim zamknęła drzwi i odwróciła się w stronę swojego chłopaka.
Postanowiła się przełamać i opowiedzieć mu o sprawie z Igorem.
- Musimy porozmawiać - usiadła na wcześniejszym miejscu, a swój wzrok utkwiła w Serbie, który z niepewną miną usiadł naprzeciw niej.
Wypowiadanie słów przychodziło jej teraz z wielką trudnością. Przed każdym zdaniem czerpała głośno powietrza, ale nie patrzyła już na atakującego; swój wzrok utkwiony miała w swoich miętowych paznokciach. Ale mówiąc o tych wszystkich sprawach, związanych z Sokołowem poczuła, jak pewien ciężar spada z jej barków i jest uwolniona od wszystkich zmartwień. 
A Aleks słuchał, nieco zszokowany, ale nie przerywał Kim w jej długim monologu.
Zaczęła od zazdrosnej Maryny, kończąc oczywiście na wyjeździe z Igorem oraz na tym, jak chciał się do niej dobrać.
Gdy w końcu skończyła i podniosła swój wzrok na Atanasijevića, ten wstał z krzesła i podszedł do Niemki.
- Dlaczego nie powiedziałaś mi od razu? - w końcu zapytał, tuląc do siebie dziewczynę.
Nie odpowiedziała, bo odpowiedzi na tak banalne pytanie jak to, nie znała.
- Przepraszam - wyjąkała tylko, opierając sie o umięśniony tors Aleksandara.
- Za co?
- No, że ci nie powiedziałam - spojrzała na niego.
Pocałował ją tylko.
- Nie masz za co, na prawdę.

- Oooooooh! - dźwięki wydawane przez Julię przy zwiedzaniu domu były coraz dziwniejsze - Aaaaaaah!
- Mniej więcej tak samo robiłam wczoraj - Kim zaśmiała się, chodząc za dziewczyną krok w krok.
Gdy weszły do wielkiego salonu, Julia pisnęła i podbiegła do kominka.
- Zapalimy go? - zapytała podekscytowana.
- Jak chcesz.
Ucieszyła się jak małe dziecko i sięgnęła do zapasu drewna, które leżało w wielkim pudle obok.
- Masz zapałki?
Grozer sięgnęła do kieszeni i rzuciła w stronę przyjaciółki pudełko zapałek.
Gdy Julia rozpaliła ogień, przyjaciółki usiadły obok rozgrzanego kominka.
- Pamiętam jak kiedyś siadałyśmy przy kominku w domu Alka i rozmawiałyśmy o najprzystojniejszych siatkarzach - powiedziała Julka, wciąż wpatrując się w płomienie.
- Tak, i zawsze miałyśmy odmienne zdania. - uśmiechnęła się Kim.
- No bo, kto twierdzi, że Clayton Stanley jest przystojny? - krzyknęła Białorusinka - Giba to ideał mężczyzny!
Niemka prychnęła i wstała z miejsca.
- Tak dla utrzymania tradycji, może zrobię nam kakao?
Julia ochoczo pokiwała głową, a po chwili Kim wróciła z kuchni z dwoma kubkami parującej cieczy.
- Dziękuję - Julka odezwała się, gdy wzięła do rąk gorące naczynie. - Nie pomyśleliście, żeby zrobić parapetówkę?
- Niekoniecznie. - Kim nie była przekonana.
- W sumie to masz rację, gdybyś miała zapraszać tu siatkarzy ze Skry tylko byś się nameczyła - westchnęła Białorusinka - Spędzałam z nimi Sylwestra i nigdy więcej!
- Nawet nie zamierzam - Niemka zaśmiała się i upiła trochę kakao. - A planujecie coś z Konstantinem?
Achrem znów przytknęła usta do kubka i upiła parę łyków, ignorując w ten sposób pytanie przyjaciółki.
Kim przeszyła ją wzrokiem, ale ta na nią nie patrzyła. Wzrok utkwiony miała w ciemnym mleku w naczyniu. Wreszcie dziewczyna podniosła głowę i westchnęła.
- Nie - mruknęła, patrząc w oczy przyjaciółce - Pokłóciliśmy się.
- O co?
- O te jego wyjazdy... Nie wiem, gdzie on tak na prawdę wyjeżdża. A jeśli... - urwała, a jej oczy napełniły się łzami. Otarła je. - a jeśli on ma kogoś innego?
- Daj spokój - Kim machnęła ręką, odstawiając kakao na podłogę - Konstantin poza tobą świata nie widzi!
- To powiedz mi inne wytłumaczenie jego wycieczek.
Niemka spojrzała na pełną obaw i lęku twarz przyjaciółki.
- Tak myślałam - mruknęła Julia, dopijając resztki mleka.
- O, hej Julia - do salonu wszedł Aleks i, jak gdyby nigdy nic pocałował swoją dziewczynę w policzek, a jej przyjaciółce zmierzwił włosy.
Podsłuchał rozmowę Kim i Julki, ale nie czuł się z tym jakoś nadzwyczajnie źle. Jedynie co czuł, to to, że powinien poinformować Cupkovića o tym, że Julia jest już blisko rozwikłania jego kłamstw. Musi przemówić mu do rozumu, ten chłopak powinien się opamiętać i stanać przed, niewątpliwie trudnym, wyborem.
- Jak było na treningu? - zapytała Grozer.
Aleksandar tylko mruknął, że okey i skierował się do kuchni.
- Chyba jest nie w humorze - szepnęła Niemka, puszczając oczko do przyjaciółki.
- Będę lecieć, mam jeszcze dzisiaj wizytę u fryzjera - Julka wstała z podłogi i pocałowała Kim w głowę - Jeszcze do was wpadnę. Cześć Aleks!
Ale gdy wychodziła Serb jej nie odpowiedział. Może nie usłyszał?
Niemka ruszyła w stronę kuchni, gdzie przebywał Aleks, ale na dźwięk jego zdenerwowanego tonu głosu zatrzymała się obok drzwi.
- Musisz jej wszystko powiedzieć... Albo ja to zrobię... Przecież ty ją okłamujesz... A ona się czegoś domyśla...
Zamilkł na chwilę, słuchając, co jego rozmówca ma mu do powiedzenia, ale nagle Aleks wybuchnął :
- Konstantin, ona myśli, że kogoś masz! - krzyknął, ale zaraz ciszej dodał - Zaraz się wszystko wyda.
Znów się nie odzywał, za pewne teraz mówił Cupković.
Przez jego słowa, Kim miała zupełny mętlik w głowie. A jednak Konstantin okłamywał Julię i ją zdradzał! Teraz to było pewne, ale dziewczyna nie chciała mówić tego przyjaciółce...
Weszła do kuchni pewnym krokiem.
- Muszę kończyć - Aleks rozłączył się i wsadził telefon do tylniej kieszeni spodni.
Kim spojrzała badawczo na chłopaka i wyciągnęła z lodówki sok pomarańczowy.
- Z kim rozmawiałeś?
- Z Konstantinem - oznajmił, opierajac się o parapet.
Gdy nalewała soku do szklanki, usłyszała dźwięk komórki Atanasijevića. Ten szybko siegnął po urządzenie i po przycisnięciu zielonej słuchawki, przyłożył go do ucha.
- Słucham.
Znów wsłuchał się w słowa osoby po drugiej stronie słuchawki, a mina momentalnie mu rzedła. Wymamrotał coś po serbsku i rozłączył się.
- To moja mama... Tata od niej odszedł.

* * *

Od teraz rozdziały będą tylko takie krótkie. Aż do końca. A nie powiem, koniec jest bliski. 
Kończą mi się ferie, co za tym idzie szkoła i nowe półrocze. Będę rzadziej, raz w tygodniu, w weekend? Może. 
Brak cukru w organizmie... Jest źle :c

11 komentarzy:

  1. jestem tak wykończona, że nie kontaktuję zbytnio. co ten Cupko kombinuje? jeśli dalej będzie tak po kryjomu wyjeżdżał, nie informując Julki, dokąd się udaje to straci ją, i to w błyskawicznym tempie. cieszę się, że Kim powiedziała o wszystkim Aleksowi. teraz obojgu będzie łatwiej. niemniej jednak szkoda mi go, skoro rodzina się rozsypuje. :c
    ejże, a gdzie opowiadanie o Miśku Kubiaku i Ivanie? :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam je usunąć, z braku czasu :c

      Usuń
  2. pamiętasz jak kiedyś na GG napisałaś mi pewien fakt, droga Karolino? Czy już nadchodzi ten czas, bo zdaje mi się że tak... Ale zachowanie Cupka i Aleksa mnie już denerwuje, no bo jakby nie było to oboje okłamują swoje partnerki, a to trochę nie fair.!

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dobrze, że Kim w końcu powiedziała Aleksowi o co chodzi, bo mogłoby w przyszłości wyjść z tego niezłe nieporozumienie.
    Ta końcówka zupełnie mnie wybiła z rytmu. Czyli Cupko ją zdradza?! No nie wierzę, no!
    Oby to była nieprawda, bo przestanę go lubić, przynajmniej w tym opowiadaniu :D
    Zapraszam do siebie na http://setball-for-hope.blogspot.com/ na nowy rozdział. Pozdrawiam, Misu ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź ns to pytanie znajdziesz w ostatnim rozdziale :D cierpliwości, cierpliwości :33

      Usuń
  4. Jakbym dorwała Konstantina to bym mu... No! No zabiłabym, ale wcześniej nogi z tyłka wyrwała. Ale nie wydaje mi się, żeby kogoś miał... Może ma dziecko z koleżanką z przedszkola, po tym jak spili się na jej hucznej osiemnastce? Ja juz nie wiem.
    Czekam na nowość ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wika, za dużo fantasy się naczytałaś. Ogranicz Harry'ego Pottera

      Usuń
    2. ale zobacz, przejrzałam Cupko, w końcu ma dzieciaka :D

      Usuń
  5. Kolejny świetny rozdział! Czekam na kolejne, kurde co ten Cupko kombinuje no...

    OdpowiedzUsuń
  6. Co ten Cupko ukrywa? Mam złe przeczucia.
    Ciągle mam nadzieję, że nie zdradził Julki.

    Jestem już trzy tygodnie po feriach i ciągle nie mogę się pozbierać, a tym bardziej znaleźć czas na pisanie długich rozdziałów. Przybij piątkę ;)

    OdpowiedzUsuń